RSS
niedziela, 16 grudnia 2012
Na wigilijną kolację podaję zupę rybną, czekamy na nią cały rok bo robię ją tylko na tę okazję. Robiła ją moja mama a wcześniej babcia.
Najgorsza robota to oprawianie karpi. Kupuję żywe bezpośrednio od hodowcy. Mąż je zabija a ja robię resztę - filetuję, nacieram solą z czosnkiem i wynoszę do spiżarni gdzie czekają do wigilii.
Nie robię ich zbyt często ale na świąteczny obiad muszą być. Szczególnie, że lubi je męska część mojej rodziny a wnuki pomagają je robić.

Na obiad musi być oczywiście rosół z makaronem. Ugotuję go na żeberkach z królika i dużej ilości włoszczyzny. Taki rosół jest dietetyczny i bardzo pożywny, w sam raz dla moich wnuków.

Tagi: rosół
01:05, danukoba
Link Dodaj komentarz »
Pora zastanowić się co podam na świąteczny obiad? Szkoda, że nie zamówiłam kaczki z wiejskiego chowu. Trudno, zrobię karczek wieprzowy z wątróbką i morelami.
Z pewnym wyprzedzeniem muszę pomyśleć o zrobieniu bigosu, ponieważ najlepszy jest bigos zamrożony i odgrzany.
piątek, 14 grudnia 2012
Na zimowe wieczory, do swojskiej kiełbasy najlepsze jest grzane piwo. Jest to najlepsze lekarstwo gdy czujesz się "niewyraźnie".
Może w tym roku pokuszę się na zrobienie kiełbasy z królika. Ostatnio jak zrobiłam, bardzo wszystkim smakowała. Jest to jednak dużo poważniejsze zadanie ale efekt smakowity i zapas wędlin na całą zimę.

2 kg ogórków sałatkowych pokroić w plastry, nałożyć do słoików, do każdego wrzucić ząbek czosnku, trochę koperku i gorczycy. Zalać zalewą i pasteryzować ok. 10 minut.

Przygotowanie zalewy: zagotować 1 litr wody, 0,75 szklanki octu, 2 łyżki soli, 1,5 szklanki cukru i 3 łyżki miodu.

Na niedzielny obiad zrobię królika w śmietanie z ziemniaczkami i sałatką ogórkową.
 
1 , 2